Menu

Popmusik

Strona o muzyce popularnej

Michael Jackson - Michael

augustc

Michael Jackson -

Nie ulega wątpliwości, że najnowszy krążek Michaela Jacksona zatytułowany "Michael" był najbardziej oczekiwaną premierą płytowa 2010 roku. Wszystkie płyty Jacksona wydane po śmierci muzyka sprzedawały się znakomicie i nie ważne było, czy były to krążki kompilacyjne czy płyty zawierające remiksy. Interes rozkręcił się na dobre. Po śmierci Króla Popu wiadomo było, że artysta pozostawił po sobie nagrania pieczołowicie przygotowywane z myślą o nowym albumie. Gdyby nie chodziło o wielkie pieniądze, światło dzienne najprawdopodobniej ujrzałaby płyta przygotowywana w ostatnich miesiącach życia Michaela Jacksona. Jednak na rynek został wypuszczony produkt o którym wiadomo tylko tyle, że nie wiadomo do końca co zawiera: czy kawałki z ostatnich sesji nagraniowych czy podrasowane w studiu muzyczne szkice odłożone do szuflady wiele lat temu - najpewniej wszystko naraz.

Album otwiera nagranie "Hold My Hand", będące efektem kooperacji Jacksona z jednym z najmodniejszych piosenkarzy R&B ostatniej dekady Akonem. Bardzo rzadko zdarza się, żeby spokojna, popowa ballada otwierała płytę. "Hold My Hand" ma jednak duży potencjał komercyjny i jest to zdecydowanie najbardziej zapadający w pamięć singiel Michaela Jacksona od czasu kawałka "History" z 1997 roku. Istatni numer artysty, który namieszał na listach przebojów "You Rock My World" z 2001 roku jest nijaki i nieciekawy. Akon nie musi wstydzić się tego nagrania, jednak nie da się ukryć, że utwór nie jest tak dobry jak inne kooperacje Jacksona, jak na przykład "I Just Can't Stop Loving You" - utwór, będący efektem współpracy z Siedah Garrett, wielki hit z 1995 roku "Scream" nagrany do spółki z siostrą Janet czy w końcu największy przebój Kennedy'ego Gordy'ego, ukrywającego się pod ksywką Rockwell "Somebody's Watching Me". Co ciekawe ten wspomniany synthpopowy kawałek radził sobie lepiej na listach przebojów od wydanego w tym samym miesiącu – (styczeń 1984 roku) megahitu Jacksona "Thriller", do którego został nakręcony jeden z najsłynniejszych teledysków w historii.

Lepsze wrażenie od "Hold My Hand" robi utwór "Monster" nagrany wraz z 50 Centem. Raper zapowiadał, że ten numer to będzie drugi "Thriller". Tak na pewno nie jest, jednak ta piosenka jest światełkiem w tunelu dla podupadającej kariery gwiazdora, którego ostatnim przebojem jest przerabiana na setki możliwych sposobów bitpopowa balladka "Ayo Technology". Co ciekawe przy tym ostatnim utworze palce maczali Justin Timberlake oraz Timbaland, co jest dobrym omenem przed wypuszczeniem kawałka "Monster" na rynek.

Dość dobrze prezentuje się numer "(I Can't Make It) Another Day" nagrany do spółki z Lennym Kravitzem, a przecież ten kawałek wypadł z bardzo bogatej tracklisty albumu "Invincible". O dziwo zdecydowanie słabszym ogniwem jest tu Lenny Kravitz, co mnie zaskoczyło, ponieważ to Jackson nie mógł przed wydaniem albumu niczego poprawić.

Większość pozostałych piosenek z płyty "Michael" brzmi jak klasyczne nagrania Jacksona z najlepszego okresu jego twórczości. Ballady: "(I Like) The Way You Love Me", "Best of Joy" oraz "Much Too Soon" przypominają czasy "Thrillera", jednak lata świetlne dzielą je od pięknego "Human Nature".

"Hollywood Tonight" i "Breaking News" nawiązują do złotej ery new jack swing, czyli płyty "Dangerous", z kolei najlepszy na płycie “Behind The Mask" spokojnie mógłby się znaleźć na krążku "Bad".  Pewnie by się tam znalazł, gdyby nie fakt, że jest to tylko nowa wersja hitu japońskiej supergrupy Yellow Magic Orchestra.

Nowy album Michaela Jacksona nie jest wybitnym dziełem muzycznym, jednak jest wielkim wydarzeniem medialnym, któremu towarzyszy porażająca kampania reklamowa z największym plakatem na świecie na czele. Poster wielkości 29 070 stóp kwadratowych przedstawiający okładkę najnowszej płyty Michaela Jacksona został odsłonięty 10 grudnia 2010 roku w Middlesex w Anglii.

poster_michael_jackson

© Popmusik
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci