Menu

Popmusik

Strona o muzyce popularnej

Thom Yorke - Tomorrow's Modern Boxes

augustc

Thom Yorke - Tommorow's Modern Boxes

Thom Yorke - Tomorrow's Modern Boxes (2014)

Efektem ostatniej pracy Thoma Yorke'a w studiu nagraniowym jest paranoiczny, niesamowicie brzmiący album, przepełniony melancholią.

Thom Yorke stracił pozycję jaką miał jeszcze przed premierą "In Rainbows" w 2007 roku. Od wydania siódmej studyjnej płyty Radiohead ukazały się dwa albumy, w których maczał ręce lider Radiohead, tj. "The King of Limbs" Radiohead oraz "Amok "Atoms for Peace". Wspomniane krążki otrzymały dobre recenzje, aczkolwiek furory wśród krytyków i słuchaczy nie zrobiły. Olbrzymią karierę zrobił za to czwarty album Radiohead "Kid A", który parę lat temu został ogłoszony najlepszym albumem pierwszej dekady XXI wieku zarówno przez snobistyczny serwis internetowy "Pitchfork Media", wysokonakładowy, brytyjski dziennik "The Times", jak i przez muzyczny magazyn "Rolling Stone".

Thom Yorke na drugiej solowej płycie "Tomorrow's Modern Boxes" wyraźnie nawiązuję do brzmienia oraz klimatu "Kid A" oraz do pozostałych nagrań Radiohead z początków XXI wieku, łączących w sobie elektronikę z eksperymentalną muzyką rockową. "Tomorrow's Modern Boxes" to również płyta, którą można śmiało wrzucić do jednego wora z dokonaniami najbardziej znanych twórców muzyki house, ambient, trip-hop oraz dubstep.

Wokalista Radiohead nie odkrył tym albumem Ameryki, jednak muzyczne rozwiązania jakie zastosował na tym krążku są ciekawe i stoją na bardzo wysokim poziomie. Zdecydowanie najlepszym nagraniem na krążku jest utwór "Interference", mimowolnie kojarzący się z synth-popowym hitem Alphaville "A Victory of Love". Przeboju z tego kawałka nie będzie, ponieważ jest to przemielony przez maszynkę do mięsa, spowolniony quasi synth-popowy twór, a nie piosenka z myślą o listach przebojów.

Thoma Yorke'a warto jednak szanować, między innymi właśnie za obraną artystyczną drogę, nie nawiązującą do żadnej, panującej mody oraz zazwyczaj wysoki poziom artystyczny wypuszczanych w świat nagrań. Dziennikarze nie mogli nachwalić się w ubiegłym roku Damona Albarna, jednak pominiętej przez branżę nowej płycie lidera Radiohead warto poświęcić kilka chwil, ponieważ znowu jest to rzecz godna uwagi, nie odbiegająca tak bardzo od najlepszych nagrań minionego roku.

© Popmusik
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci