Menu

Popmusik

Strona o muzyce popularnej

Chris Cornell 1964 – 2017

augustc

chris_cornell_last_photo

"Być albo nie być, to wielkie pytanie.
Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą
Znosić pociski zawistnego losu
Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy,
Przez opór wybrnąć z niego? - Umrzeć - zasnąć -
I na tym koniec. - Gdybyśmy wiedzieli,
Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze
Boleści serca i owe tysiączne
Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,
Kres taki byłby celem na tej ziemi
Najpożądańszym. Umrzeć - zasnąć. - Zasnąć!"

WILLIAM SHAKESPEARE, HAMLET

Informacja o śmierci Chrisa Cornella spadła jak grom z jasnego nieba. Nikt nie mógł uwierzyć w to co się wydarzyło. W sieci pojawiła się nawet teoria, że wiadomość o śmierci Cornella to robota hakerów lub innych prowokatorów. I nie była to hipoteza pozbawiona podstaw, gdyż w tym samym czasie pojawiła się fałszywa informacja o śmierci Swietłany Aleksijewicz - laureatki literackiej Nagrody Nobla z 2015 roku. Pisarka niedługo później zdementowała wiadomość o swojej śmierci i skwitowała cały incydent krótko zdaniem - "Ktoś nie może się doczekać". Niestety wieść o zgonie legendarnego wokalisty okazała się prawdziwa. Chris Cornell popełnił samobójstwo w wieku 52 lat, tuż po tym jak ze swoją grupą Soundgarden zagrał koncert w Detroit (zdjęcie powyżej). Przy okazji tej smutnej wiadomości warto podkreślić, że amerykański muzyk był jednym z najbardziej charyzmatycznych wokalistów rockowych w historii, który pozostawił po sobie dziesiątki niesamowitych nagrań, w tym "Be Yourself", "Cochise", "You Know My Name" i "Like A Stone". Trzeba też jasno stwierdzić, że płyty "Temple of the Dog" Temple of the Dog oraz "Badmotorfinger" Soundgarden to klasyka gatunku, natomiast "Superunknown" z 1994 roku to jeden z najlepszych albumów lat 90. i płyta, która jest tak dobra, że można ją polecić każdemu bez względu na preferencje muzyczne. Właśnie z "Superunknown" pochodzą dwie muzyczne sygnatury Cornella: "Spoonman" i "Black Hole Sun", które bardzo wiele mówiły o tym jak mroczną osobowość posiadał ten nieżyjący już wybitny artysta.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • wisniesia

    Byłoby sporym nadużyciem, gdybym powiedziała o sobie, iż byłam wielką fanką Soundgarden. Niemniej jednak intensywność i częstotliwość mojego słuchania Black Hole Sun (od kilku lat praktycznie codziennie po kilka razy, numer 1 na odtwarzaczu mp3) sprawia, że z prawdziwym smutkiem przeczytałam wiadomość o śmierci Cornella. Dziękuję mu za to, że choć znałam i lubiłam jedną jego piosenkę, to pozostanie ona dla mnie evergreenem, utworem ponadczasowym i paradoksalnie będącym najlepszym lekiem na mój osobisty ból istnienia.

  • Gość: [Ofuniowo] *.bielskobiala.vectranet.pl

    Soundgarden to muzyka mojej młodości... Wielka szkoda, że już nie usłyszymy Chrisa Cornella...

© Popmusik
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci