Menu

Popmusik

Strona o muzyce popularnej

Zara Larsson - So Good

augustc

zara_larsson__so_good

Zara Larsson - So Good (2017) Epic

    01. What They Say – 3:44
   02. Lush Life – 3:21
    03. I Would Like – 3:46
    04. So Good (feat. Ty Dolla Sign) – 2:46
   05. TG4M – 2:58
   06. Only You – 3:47
    07. Never Forget You (con MNEK) – 3:33
   08. Sundown (feat. Wizkid) – 3:31
   09. Don't Let Me Be Yours – 3:24
    10. Make That Money Girl – 3:24
   11. Ain't My Fault – 3:44
    12. One Mississippi – 3:13
   13. Funeral – 3:40
    14. Can't Fall in Love Without You – 3:03
    15. Clean Bandit – Symphony (feat. Zara Larsson) – 3:37

zara_larsson

zara

zara2

zara3

Cały sztab światowej sławy producentów i muzyków nie był w stanie pomóc Zarze Larsson w nagraniu doskonałej płyty, aczkolwiek efekty ich pracy w studiu i tak są zadowalające, gdyż parę piosenek szwedzkiej piosenkarki zamiata konkurencję pod dywan.
Zara Larsson rozpoczęła karierę w wieku 10 lat w 2008 roku, gdy wygrała szwedzką edycję programu "Mam Talent". Pierwsza studyjna płyta piosenkarki "1" ukazała się natomiast dopiero w 2014 roku i była dostępna wyłącznie w krajach skandynawskich. Sukces artystki na rynku skandynawskim okazał się tak ogromny, że naturalną kolejną rzeczy było to, że kolejna płyta Larsson "So Good" została wydana na całym świecie. Wydawnictwo "So Good" okazało się dużym sukcesem, ale tego można było się spodziewać spoglądając na zdjęcia Zary Larsson, która bez dwóch zdań jest najpiękniejszą kobietą na świecie, a także przeglądając wykaz osób odpowiedzialnych za to dzieło. W nagraniu "So Good" Szwedce pomogli między innymi: Ed Sheeran, Charlie Puth oraz nagrodzony Grammy producencki team The Monsters & Stranger, stojący za sukcesami Jasona Derulo, Pitbulla, Pentatonix czy Álvaro Solera.
 
Krążek "So Good" nie jest niestety tak doskonały jak się zapowiadał. Część nagrań zawartych na płycie w ogóle nie zapada w pamięć, inne szybko się nudzą, a niektóre numery jak zbytnio kojarzący się z twórczością Drake'a "Sundown" wręcz fanów muzyki pop drażnią. Jednak na drugim studyjnym albumie Zary Larsson znajduje się kilka perełek, za które mające bardzo wysoką pozycję w branży artystki takie jak Jennifer Lopez, Katy Perry czy Selena Gomez dałyby się pokroić. Należy do nich bez wątpienia pilotujący całość skoczny, synth-popowy kawałek "Lush Life", odsłuchany w serwisie Spotify ponad pół miliarda razy! "Lush Life" to na pewno najlepsza piosenka na płycie, ale oprócz niej warto posłuchać tanecznego, elektronicznego numeru "I Would Like", nagranego do spółki z raperem Ty Dolla $ign, utrzymanego w estetyce r&b kawałka tytułowego, a także zawierającego przebojowy refren elektro-popowego utworu "Never Forget You".

Oprócz wspomnianych przebojowych piosenek warto też zapoznać się ze spokojniejszymi i jednocześnie trochę mniej wyrazistymi utworami znajdującymi się na "So Good". Artystka świetnie bowiem sprawdza się w balladach, czego najlepszym przykładem są utwory "Only You" i "One Mississippi". W pierwszym z tych utworów Szwedka śpiewa niczym Rihanna, natomiast "One Mississippi" najbardziej przywodzi na myśl piosenki Lany Del Rey. Na "So Good" znajduje się poza tym numer, o którym absolutnie nie wolno zapomnieć. Chodzi o zamykający całość kawałek "Symphony", będący de facto dziełem brytyjskiej, elektronicznej grupy Clean Bandit. Ten żwawy, miłosny utwór to tak zwany ekstra track na "So Good", a także jedyny utwór piosenkarki ze szczytu angielskiej listy przebojów.
Zara Larsson to na pewno artystka o której będzie jeszcze głośno. Piosenkarka posiada wyjątkowy, zmysłowy wokal, obłędne ciało, a ponadto podobno nie lubi mężczyzn, więc dziennikarze na pewno będą mieli o czym pisać.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Rude Okulary] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Symphony to najlepsza piosenka na tej płycie i myślę, że na uwagę zasługuje teledysk. Moim zdaniem przykuwa uwagę do tego stopnia, że nawet jeśli nie podoba nam się piosenka, to obejrzymy (i dzięki temu też wysłuchamy) do końca. Zara Larsson może nie jest moją ulubioną piosenkarką, ale w miarę trzyma poziom.
    Bardzo ciekawy blog, trudno pisać o muzyce, ale Tobie wychodzi :)

  • Gość: [carolinasbook] *.dynamic.chello.pl

    Lush Life doskonale znam, ale nie znałam artystki, która za nim stoi. A już na pewno nie przypuszczałabym, że jest Szwedką! Nie jest to generalnie typ muzyki, który towarzyszy mi na co dzień, ale kilka jej kawałków naprawdę przypadło mi do gustu. :)

  • Gość: [Rosa Czyta] 94.42.122.*

    Nie znam się na muzyce, w sumie to pokusiłabym się o stwierdzenie, że jestem nieco bezguściem muzycznym. W każdym razie trochę szkoda, że płyta nie zachwyca tak, jak było w zamiarze. Jednak z całą pewnością kawałem "Symphony" ląduje właśnie wśród moich ulubionych, bo mimo, iż nie jest dla mnie idealny to ma w sobie coś takiego, co po prostu sprawia przyjemność ze słuchania :)

  • Gość: [Martyna] *.dynamic.chello.pl

    Ja niestety nie znam ani artystki ani piosenek, ale sobie chętnie przesłucham ;]

© Popmusik
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci