Menu

Popmusik

Strona o muzyce popularnej

Brandi Carlisle-The Joke

augustc

BrandiCarlilePowyżej Brandi Carlisle w obiektywie Austina Hargrave'a. Zdjęcie pochodzi z Facebooka artystki.

brandiBrandi Carlisle

Gdy tylko na stronie pojawiła się lista najlepszych utworów 2018 roku część osób uznała, że wpływ na 1. miejsce Brandi Carlisle miała jej orientacja seksualna. Zwolennicy LGBT przyklaskiwali. Homofobi wręcz przeciwnie. Obydwie grupy uznały natomiast, że jest to ważny czynnik na to jakie nagrody otrzymuje piosenkarka. Nie wiem jak to jest w przypadku Grammy, jednak w przypadku Popmusik mogę zapewnić, że homoseksualizm Carlisle nie miał żadnego wpływu na kształt listy.

Przyczyna tego była prozaiczna. Gdy przesłuchiwałem "By the Way, I Forgive You" nie wiedziałem nawet jak Brandi Carlisle wygląda, a co dopiero jak wygląda jej życie prywatne. Po zamieszaniu, jakie wywołało jej sześć nominacji do nagród Grammy, w tym w najważniejszych kategoriach już wiem. Artystka prezentuje się niezwykle elegancko, co zresztą widać na okładce najnowszego numeru magazynu "Billboard", gdzie pozuje wraz z inną nadzieją muzyki country Margo Price. ;)

Wracając do muzyki Brandi Carlisle  jest  na pewno  warta polecenia.Jej piosenki z wyróżnionym "The Joke" na czele to klasowe rzeczy pochodzące z tradycji muzycznych korzeni Ameryki, jednocześnie przekraczające ogólnie przyjęte granice gatunkowe, zawierające elementy popu i rocka.Sprawia to, że jej bardzo delikatna twórczość spodoba się nie tylko wielbicielom country, ale też wszystkim słuchaczom "Meloradia" czy też "Złotych przebojów, lubią"cym piosenki Christophera Crossa, KT Tunstall,Patsy Cline czy też Eltona Johna.

"By the Way, I Forgive You", a przede wszystkim przebojowe "The Joke" jest obecnie także najlepszą i najdalej docierająca wizytówką muzyki country,  która w ostatnich latach ma się świetnie. To właśnie z tą odmianą muzyki rozrywkowej, powstałą ponad sto lat temu kojarzeni są tak ciekawi i zdobywający coraz liczniejszą publikę wykonawcy jak Sturgill Simpson, Kacey Musgraves, Chris Stapleton czy autorzy jednego z największych przebojów wszech czasów "Need You Now" Lady Antebellum.

Post Malone. Gwiazda rocka.

augustc

post_malone

Na początku ubiegłorocznego Openera na polu namiotowym rozmawiałem z kilkoma miłymi młodymi ludźmi na temat imprezy. Byłem zaskoczony tym, że najbardziej czekają na Bruno Marsa, Post Malone'a i Arctic Monkeys. Może nie powinienem być tym zdziwiony. W końcu Mars i AM cieszą się uznaniem od lat, a Post Malone ma już na koncie 25 platynowych singli w USA! Jednak mniejsze zainteresowanie legendami DM, Cavem, Massive Attack i Albarnem trochę mnie zdziwiło. -"Depeche Mode mają tylko jeden utwór, a Post Malone to ma dyskografię przepełnioną hitami." - tak mówili. No cóż. Dwudziestoparolatkowie. Mogłem tylko rzucić : "Dziewczyny, chłopaki, pomóżcie mi lepiej rozłożyć namiot, bo ja nie umiem!"

Post_Malone

Post Malone to zdecydowanie jeden z najbardziej kontrowersyjnych artystów popowych ostatnich lat. Zmieszanie wzbudza głównie jego  bezkompromisowa twórczość, aczkolwiek  wygląd Malone'a też jest niczego sobie -  muzyk ma na czole wytatuowany drut kolczasty, a na lewej stronie twarzy sztylet! Co ważne artysta będzie niedługo walczył o najważniejsze muzyczne laury w Ameryce -nagrody Grammy w kategoriach album roku i nagranie roku. I pomimo tego, że na liście płyt nominowanych za album roku jest kilka pozycji zdecydowanie bardziej zasługujących na zwycięstwo, to triumf Post Malone'a wcale nie jest nieprawdopodobny. Co więcej wygrana "Beerbongs & Bentleys" nie powinna nikogo raczej urazić. Ja na przykład się nie obrażę. :D

Wspomniany krążek został fatalnie oceniony przez krytyków. Jedna gwiazdka w "The Times", dwie w "NME" i "Rolling Stone" wieszczą muzyczną katastrofę, jednak "Beerbongs & Bentleys pomimo wszystkich wad, a ma ich pełno, zawiera kilka naprawdę mocnych i porywających fragmentów. Produkcyjnych majstersztyków i brutalnych tekstowo piosenek. Większości słuchaczy podobają się hip-hopowe nagranie "Ball for Me" z gościnnym udziałem Nicki Minaj oraz popowe "Better Now i "Blame It on Me". Najmocniejszy jest jednak środek płyty z rapowymi bangerami "Takin' Shots" i "Over Now", przedzielone megahitem "Rockstar".

W opowiadającym o miłosnym rozczarowaniu "Over Now" Malone wyśpiewuje w refrenie :

"Podjadę Bentley'em z pierdolonymi stoma tysiącami w mojej kieszeni, tak, tak/
Zatrzymam się, otworzę drzwi na oścież, będę sensacją i wiem, że wszyscy będą patrzeć/
I pomogę innej suce się wybić i mam wyj...., jeśli to Ci się nie spodoba/
Aby tylko Ci pokazać, że to koniec, i nie ma znaczenia, co na to powiesz/
Wsadzę tę szmatę w pierdolony worek na zwłoki/
Żebyś miała pewność, iż nigdy już nie wrócę/
Trzymałaś swoje serce w torebce Prady/
Odzwyczaiłem się od oglądania promieni słońca, tak/
Byłem idiotą/
Błagając cię na kolanach/
Teraz już Cię nie chcę, już nie/
Teraz to koniec".

W jednym z największych hiciorów "Rockstar", nominowanym do Grammy w kategorii nagranie roku, artysta śpiewa z kolei tak:

"Pierdolę dziwki i łykam tabletki/
Chłopie, czuje się jak gwiazda rock'a/
Wszyscy kumple mają marychę/
Ciągle dymią jak Rasta/
Skaczesz do mnie, zawołam UZI/
Przychodzą…, zbiry jak z filmu "Shottas"/
Jak ziomki podjadą na twoja ulicę/
Gnaty pójdą w ruch".

Komentarze dotyczące tekstów Post Malone'a są generalnie bardzo krytyczne.  Ludzie uważają, że tego typu twórczość jest absolutną żenadą i może się podobać tylko osobom, które nie mają zbyt udanego życia. Tak czy siak Amerykanin jest idolem prawie każdego nastolatka w Europie i USA (1,5 miliarda odtworzeń "Rockstar" w samym tylko Spotify!) i lada moment może zgarnąć najbardziej znaną nagrodę przemysłu muzycznego za wybitne osiągnięcia w sztuce. Dorośli, wykształceni ludzie, szczególnie ci wychowujący dzieci, denerwują się tym, ale tak naprawdę nie mają czym. Post Malone to po prostu dziecko naszych czasów, a do tego bardzo muzykalny człowiek, który w bardzo bezpardonowy i emocjonalny sposób opisuje rzeczywistość. Tylko tyle i aż tyle.

Yves Tumor - Safe in the Hands of Love

augustc

Yves Tumor - Safe in the Hands of Love (2018) Warp

01. Faith in Nothing Except in Salvation – 1:33
  02. Economy of Freedom – 4:55
   03. Honesty – 5:01
   04. Noid – 3:29
    05. Licking an Orchid – 4:38
    06. Lifetime – 3:42
    07. Hope in Suffering (Escaping Oblivion & Overcoming Powerlessness) – 4:56
    08. Recognizing the Enemy – 4:49
    09. All the Love We Have Now – 3:22
   10. Let the Lioness in You Flow Freely – 5:32

yves_tumor

Yves Tumor jest jednym z najbardziej obiecujących artystów, wydawanych przez kultową wytwórnię Warp. Czy muzyk stanie się gwiazdą na miarę innych wykonawców z tej wytwórni płytowej, takich jak: Aphex Twin, Boards of Canada, Squarepusher, LFO, Flying Lotus, Oneohtrix Point Never czy będzie efemerydą jak Babylon Zoo czas pokaże. Na razie możemy nacieszyć uszy bardzo dobrym krążkiem "Safe in the Hands of Love", notabene pierwszym albumem Tumora wydanym w barwach Warp.

Yves Tumor nazywa się tak naprawdę Sean Bowie (już lubię gościa) i jest ciemnoskórym Amerykaninem zakochanym w eksperymentalnej muzyce elektronicznej. Ze słynnym Brytyjczykiem Davidem Bowie, nie ma on nic wspólnego, chyba że porównamy "Safe in the Hands of Love" do nagrań angielskiego artysty z połowy lat 90. z "Outside" na czele. Jakieś tam podobieństwo tych krążków jest, ale muzyka Yvesa Tumora przypomina bardziej Massive Attack i Nine Inch Nails z lat 90. A według samego zainteresowanego najbliżej jej do twórczości industrialnego bandu Throbbing Gristle, który uwielbia.

W każdym razie tak jak w powyższych przypadkach Yves Tumor nagrał płytę, która pomimo swego eksperymentalnego charakteru jest dziełem dość łatwym w odbiorze. Choć na pewno "Safe in the Hands of Love" nie jest niczym błahym i przyjemnym. Przykładowo w quasi-dyskotekowym utworze "Noid" artysta śpiewa: "Sister, mother, brother, father/Have you, have you looked outside?/I'm scared for my life". Tych słów nie trzeba tłumaczyć. Są bardzo niepokojące i przywodzą na myśl obłąkańcze tańce w deszczu karabinowych kul. "Noid" jest oparty na samplach zapomnianego przeboju  Sylvii St. James "Grace"  i jest najbardziej przebojowym numerem na płycie. Ciekawym i dość podobnym do "Noid" utworem jest "Lifetime". Cała reszta to eksperymentalna elektronika wysokich lotów, ale mało interesująca dla wielbicieli piosenek. Nie postawiłbym jej też na półce obok ulubionych płyt z muzykę elektroniczną.

Podsumowując "Safe in the Hands of Love" to krążek którego warto posłuchać, ale nie wychwalam go pod niebiosa. Jestem zaskoczony, że znalazł się na szczycie listy najlepszych albumów roku portalu Screenagers - jednej z najlepszych polskich stron zajmujących się szeroko rozumianą sceną alternatywną. Obstawiałem Low i "Double Negative" , a młodzi Screenagersi wybrali Yvesa Tumora. No cóż. Nie pozostaje nam nic innego jak posłuchać "Safe in the Hands of Love".

Weezer - The Teal Album

augustc

Weezer__Teal_album

Weezer - The Teal Album (2019) Atlantic

1."Africa" - oryginalne wykonanie Toto    3:58
2."Everybody Wants to Rule the World" - oryginalne wykonanie Tears for Fears    4:04
3."Sweet Dreams (Are Made of This)" - oryginalne wykonanie Eurythmics    3:34
4."Take On Me"- oryginalne wykonanie a-ha    3:43
5."Happy Together"- oryginalne wykonanie The Turtles    2:25
6."Paranoid"- oryginalne wykonanie Black Sabbath    2:44
7."Mr. Blue Sky" - oryginalne wykonanie Electric Light Orchestra    4:46
8."No Scrubs"- oryginalne wykonanie TLC    3:10
9."Billie Jean" - oryginalne wykonanie Michael Jackson    4:54
10."Stand by Me"- oryginalne wykonanie Ben E. King    3:00

Popularny w latach 90., grający alternatywnego rocka zespół Weezer zaskoczył wszystkich i znienacka wydał płytę. "The Teal Album" wypełniony jest interpretacjami największych hitów wszech czasów. Weezer przerobił nie tylko rockowe piosenki Black Sabbath, The Turtles czy ELO, ale co zastanawiające "No Scrubs" TLC i "Billie Jean" Michaela Jacksona. Riversowi Cuomo i jego kompanom wszystko wyszło świetnie i bardzo w stylu weezerowym (stylistyka podobna do utworów Becka,Elvisa Costello i The Cars). I pomyśleć, że nie byłoby tego popisowego albumu gdyby nie fani, którzy w tamtym roku domagali się nagrania przez zespół hitu Toto "Africa". Weezer spełnił życzenie swoich sympatyków i zaprezentował przeróbkę numeru Toto. Nowa wersja piosenki "Africa" odniosła sukces komercyjny, co przyczyniło się do powstania wypełnionego samymi coverami "The Teal Album". Ten rok może być bardzo dobry dla amerykańskiej kapeli. Już 1 marca na rynku ma się pojawić przygotowywany od ponad dwóch lat i wyprodukowany przez Dave'a Sitka z Tv on the Radio "The Black Album".

© Popmusik
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci