Menu

Popmusik

Strona o muzyce popularnej

Wpisy otagowane : recenzja

The Prodigy – No Tourists

augustc

TheprodigyNoTourists

Ta płyta chyba już zawsze będzie mi się kojarzyła ze śmiercią Keitha Flinta. Jeszcze parę miesięcy temu, gdy ukazał się album „No Tourists” nic nie zapowiadało tragedii. Płyta, pomimo że jest wtórna, zdobyła uznanie krytyków muzycznych, a zbliżający się do 50-tki Keith Flint był w lepszej formie niż kiedykolwiek.

więcej na http://popmusik.pl/2019/04/09/the-prodigy-no-tourists/

The Specials – Encore

augustc

TheSpecialsEncore

The Specials – Encore (2019) Island Records

Ocena 3,5/5

01.Black Skin Blue Eyed Boys- 3:17
02.B.L.M – 5:05
03.Vote for Me – 5:01
04.The Lunatics – 3:35
05.Breaking Point – 3:56
06.Blam Blam Fever 2:46
07.10 Commandments – 3:53
08.Embarassed by You – 3:05
09.The Life And Times (Of a Man Called Depression) – 5:27
10.We Sell Hope – 4:34

W październiku minie aż 40 lat od ukazania się debiutanckiej płyty The Specials, jednego z najsłynniejszych zespołów grających muzykę ska. Ale to nie jest jedyna okazja do świętowania dla członków The Specials, ponieważ ich najnowsze studyjne dzieło „Encore” zadebiutowało niespodziewanie na 1. miejscu listy przebojów w Wielkiej Brytanii. Jest to naprawdę wielka sprawa dla tego zespołu, gdyż „Encore” to pierwszy album The Specials w ogóle, który znalazł się na szczycie tego zestawienia.

The Specials anno domini 2019 to trochę inna kapela niż ta sprzed lat, która nagrała słynne przeboje „Too Much Too Young” i „Ghost Town„, uznany ostatnio przez magazyn „NME” za 4. najlepszy utwór lat 80. W dalszym ciągu śpiewa tu niesamowity Terry Hall, ale brakuje mózgu grupy z pierwszej fazy działalności, klawiszowca Jerry’ego Dammersa. „Encore” nie trzeba się jednak obawiać. To godny polecenia krążek, który może podobać się osobom nie słuchającym na co dzień wykonawców ska, rocksteady czy też reggae.

Generalnie wszystkie utwory na „Encore” wpadają w ucho, jednak dwa z nich wyróżniają się na tle całości. Pierwszy to hipnotyczny „10 Commandments” z melodeklamacją aktywistki Saffiyah Khan, potężnie brzmiącymi bębnami i emocjonalnymi partiami smyków. W tym miejscu warto przypomnieć, że Saffiyah Khan to mieszkanka Birmingham, która zasłynęła podczas marszu skrajnie prawicowej organizacji Angielskiej Ligi Obrony w 2017 roku, gdy jako jedyna osoba stanęła w obronie otoczonej przez uczestników zgromadzenia muzułmanki. Drugi z wyróżniających się kawałków to ballada „We Sell Hope” znajdująca się na samym końcu płyty, która przyjemnie usypia bądź też uspokaja słuchaczy. Ten drugi numer z powodzeniem mógłby zrobić karierę w polskich komercyjnych rozgłośniach radiowych, nawet tych, które nigdy nie zagrały „Ghost Town”.

Popołudnie spędzone z nową muzyką The Specials to była przyjemność, aczkolwiek „Encore” nie jest płytą, do której będę często wracał i na pewno nie jest to album istotny na rynku muzycznym. Ot, taka ciekawostka. Dobra rzecz, aby przypomnieć sobie legendę muzyki ska, która w dalszym ciągu nagrywa.

Beth Gibbons – Henryk Górecki: Symphony No. 3

augustc

GreckiGibbons

Beth Gibbons / Krzysztof Penderecki / Polish Radio Symphony Orchestra – Henryk Górecki: Symphony No. 3 Symphony of Sorrowful Songs (2019) Domino

Henryk Mikołaj Górecki napisał „Symfonię pieśni żałosnych” na sopran solo i orkiestrę symfoniczną po przeczytaniu książki Alfonsa Filara i Michała Leyki „Palace. Katownia Podhala”. Pensjonat Palace znajdujący się na ulicy Chałubińskiego w Zakopanem był w czasie II wojny światowej siedzibą Gestapo. Niemcy katowali tam ludzi. Wincenty Galica, jeden z przetrzymywanych tam ludzi tak opisał swój pobyt w tym miejscu: „Najpierw otrzymałem kilka silnych uderzeń pięścią od Benewitza… Nastąpiło potem kilka uderzeń gumą w pośladki… Związano mi ręce z tyłu i kazano wejść na krzesło stojące obok drzwi, drugi koniec sznura gestapowiec przerzucił przez drzwi i przywiązał do klamki. Wyrwano krzesło spod nóg, zawisłem na przegubach rąk. Szarpnięcie było bardzo bolesne. Na biurku ustawiono budzik, abym mógł obserwować posuwające się wskazówki. Blaude powiedział, że będę wisiał pięć minut.” Po zakończeniu wojny w budynku znaleziono napisy wyryte na ścianach, między innymi ten wydrążony przez młodą dziewczynę Helenę Błażusiak: „Mamo, nie płacz, nie. Niebios Przeczysta Królowo, Ty zawsze wspieraj mnie. Zdrowaś Mario„. Ten tekst Górecki wykorzystał w drugiej części symfonii. Powszechnie przyjmuje się, że to właśnie wyryta na ścianie hotelu Palace modlitwa przyczyniła się do powstania dzieła.

Utwór miał premierę w 1977 roku i wzbudził ogromne emocje. Część ludzi była poruszona do żywego nowym dziełem kompozytora, z kolei inni byli rozczarowani czy wręcz rozgoryczeni – krytycy zarzucili Góreckiemu prymitywizm i nudę. Henryk Mikołaj Górecki osiągnął tym emocjonalnym dziełem wielki światowy sukces w 1992 roku, gdy na płycie ukazało się wykonanie symfonii przez amerykańską śpiewaczkę Dawn Upshaw i zespół London Sinfonietta pod dyrekcją Davida Zinmana.

Teraz o „III Symfonii Góreckiego” znowu jest głośno. Właśnie ukazało się jej nowe wykonanie przez światowej sławy wokalistkę Beth Gibbons, znaną z trip-hopowej grupy Portishead oraz Narodowa Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia pod dyrekcją Krzysztofa Pendereckiego. To naprawdę wielka sprawa dla polskiej kultury. Beth Gibbons znana jest większości słuchaczy obserwujących rynek muzyczny i jej nowa płyta nie przejdzie bez echa. Artystka zawsze angażowała się w poważne przedsięwzięcia i interpretacja „Symfonii pieśni żałobnych” jest dopiero jej szóstym krążkiem w blisko 30-letniej karierze. Poprzedni album, w którego nagrywaniu brała udział Gibbons to „Third” Portishead, zawierający eksperymentalną mieszankę rocka, muzyki elektronicznej oraz psychodelicznej. Płyta okazała się dużym sukcesem artystycznym oraz komercyjnym i nikt nie przypuszczał, że Beth Gibbons zamilknie de facto na długie lata , a jej kolejną płytą będzie wykonanie Symfonii polskiego kompozytora.

Tak czy inaczej symfonii słucha się bardzo dobrze, jeżeli tak można powiedzieć o tak naładowanym emocjami i refleksyjnym dziele. To w połączeniu z tym, że utwór jest sygnowany przez wokalistkę Portishead oraz wytwórnię Domino, która wydaje płyty Arctic Monkeys i Franz Ferdinand jest dobrym znakiem dla Polski. Może ten album spowoduje, że więcej osób zainteresuje się historią i kulturą naszego kraju.

© Popmusik
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci